Prolog
Zimny wiatr rozwiewał jej włosy.
Szlochała…
Stała na zgliszczach swojego domu i
wpatrywała się w jedno ciało leżące nieopodal. Był to początkujący czarodziej –
jej brat. Nie przeżył spotkania z wybrańcem – człowiekiem, któremu udało się
przejść przez barierę. W jednej chwili
zawalił się cały jej świat.
Dlaczego on? To pytanie raz za razem
słyszała w głowie.
Z czasem jej blada twarz wykrzywiła
się w paskudnym uśmiechu. W jej głowie powstał właśnie plan. Słyszała kiedyś
taką opowieść…
Zaczęła się śmiać. Śmiała się przez
łzy upadając na kolana i chowając twarz w dłoniach. Płacz nie ustawał, a w
oczach była pustka.
To był początek TRAGEDII.
Jest to mój pierwszy blog z opowiadaniem więc proszę o wyrozumiałość za kaleczenie naszego języka. Mam nadzieję że wam się spodoba i zachęcam do komentowania.
Nao
Jest to mój pierwszy blog z opowiadaniem więc proszę o wyrozumiałość za kaleczenie naszego języka. Mam nadzieję że wam się spodoba i zachęcam do komentowania.
Nao
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz